niedziela, 5 kwietnia 2015

Wywiad Martiny w gazecie GENTE - Tłumaczenie







"Nigdy nie wyobrażałam sobie takiej niespodzianki! W 18 urodziny dostałam najlepszy prezent w swoim życiu."



Choć minęło dziesięć dni od urodzin, radość Martiny wciąż trwa. Z Polski, ostatniego przystanki pierwszej europejskiej części trasy Violetta Live, nie można zapomnieć o emocjach, których doświadczyła 21 marca w Genewie. Nie były to prezenty, ale pomysły jej rodziców, Alejandro i Mariany, a to był duży wydatek.


" Pod koniec koncertu, publiczność śpiewała mi życzenia urodzinowe i zdmuchnęłam świeczki na torcie. Powiedziano mi żebym zamknęła oczy, bo jest coś więcej. Wyobrażałam sobie bukiet kwiatów, gigantycznego misia ... ale nie. Kiedy otworzyłam oczy one tu były, w Szwajcarii: Carola, Chloe, Belén i Clara, czwórka moich najlepszych przyjaciółek! I zaczęłam płakać z emocji." - mówi Martina.



- Możesz mieć niemal wszystko, ale jesteś podekscytowana widząc swoje przyjaciółki. Macie jakieś wspólne tajemnice ?
- Może być. Nie jest łatwo wrócić do domu mając tysiące fanów, którzy nie pozwalają chodzić normalnie po ulicy. Czasami cały świat cię myli. Mama i tata pomagają mi w podróży. Ta europejska trasa trwała cztery miesiące i sama bym jej nie przetrwała. Codziennie spotyka mnie dużo miłych rzeczy, którymi dobrze jest się dzielić.

- Jak obchodziłaś swoje urodziny daleko od domu?
- Dziwne ... nigdy nie wyobrażałam sobie, że to wydarzy się z moimi przyjaciółkami! Znamy się  odkąd miałyśmy pięć lat i to był niesamowity prezent. Po koncercie udałyśmy się do pobliskiego pubu, aby świętować. Miałyśmy listę naprawdę dobrych tematów, i choć miałam jeszcze dwa koncerty, bawiłam się do rana.

- Tylko brakowało Petera ?
- Tak. pracuje w Buenos Aires i nie mógł przyjechać. Ale kiedy ponownie będę świętowała to razem z nim. Pomimo to razem z przyjaciółkami, które były moim prezentem spędziłam najlepsze urodziny w moim życiu.

- Twój chłopak podpisał kontrakt z Equus, spektakl, w którym pojawi się nago. Jesteś na to gotowa?
- Co za moment! Jestem bardzo szczęśliwa, że może spełnić to marznie. Oboje jesteśmy aktorami i umiemy odróżnić prawdziwe pocałunki od fikcyjnych, w tym przypadku jest to rozebranie się publicznie.

- Wszystko robicie razem ?
- Chciałabym, ale rzadko. Peter jest świetnym aktorem i rozwija swoją karierę. Ja natomiast podążam drogą muzyczną. Wiem, że mam zamiar poświęcić się muzyce i kontynuować ten sen.

- 17, 18 i 19 kwietnia  nadchodzą  pokazy w Buenos Aires i zaczniemy żegnać Violettę w naszym kraju.
- Tak, odliczam dni! To będzie bardzo ekscytujące, aby powiedzieć żegnaj w domu. Wielu moich fanów wychowało się ze mną i świetne jest to co robimy razem.

- Jak będzie wyglądać twoja kariera po zakończeniu Violetty?
- W ciągu kilku tygodni mamy spotkanie z wytwórnią w Stanach Zjednoczonych, aby zająć się moją karierą solową. Podążam do zmiany muzyki, ubrania i wyglądu.

- Uważaj na zmiany. Nie będziesz naśladowała niekontrolowanych kroków Miley Cyrus?
- Nie, mój tata by mnie zabił. Idę drogą Disneya, ale zawsze będę przy tym dobrą dziewczynką.






Dzięki za uwagę jak widzicie to był mój pierwszy post.













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz